niedziela, 16 marca 2014

16 wystawa TRUFLI MARCOWYCH



W sobotę i w niedzielę w miasteczku Cigoli, w prowincji San Miniato, miała miejsce wystawa trufli marcowych.
To znacznie mniejsza wystawa niż ta poświęcona białej trufli, która odbywała się w listopadzie w San Miniato (pisałam o niej tu ), ale też trufle marcowe, to trufle 'białawe' nie białe :)
Tutaj klasyfikacja trufli klik : Bianco pregiato ( białe drogocenne), Nero pregiato (czarne drogocenne), Scorzone (letnie ), Marzuolo (marcowe), Invernale (zimowe), Nero liscio (czarne gładkie).

Trufle marcowe, "białawe" (wł. Bianchetto, ang. whiteness) są jednym z rodzajów białych trufli, są jednak od nich mniejsze - tutaj mówi się, że są to ich "młodsi bracia". Rosną w symbiozie z dębami i sosnami śródziemnomorskimi. W przeciwieństwie do czarnych trufli nie da się ich uprawiać, można ich tylko szukać w lasach z pomocą zaprzyjaźnionych psów :)
Czy wiedzieliście, że w Polsce także rosły trufle? a może nadal rosną...
mappa_tartufo
polskie trufle

Na feście można było kupić trufle i produkty na bazie trufli,

 a także inne produkty regionalne





 i 'przyjezdne', jak na przykład sery z Sardynii.


To menu, które serwowano podczas festy

I jeszcze- ciekawostka-  ceny oliwy, prosto od producenta, szaleństwo!


...ale produkty na bazie trufli mieli bardzo dobre. Kupiłam od nich masło truflowe i 'smarowidło' do chleba - crostini toscani (czyli to z wątróbek drobiowych) także z dodatkiem trufli.


Te produkty są świeże, z krótką datą przydatności (do końca czerwca), trzeba je przechowywać w lodówce.

Do tej pory próbowaliśmy różnych gotowych produktów w słoiczkach zawierających trufle (przygotowywałam je jako dodatek do makaronu), które można kupić w sklepach, ale żadne z nich tak naprawdę nam nie posmakowały i żadnych nie moglibyśmy z czystym sumieniem polecić. A ich cena nie jest niska... Te kupione na targu od producenta rzeczywiście są dobre, a poza tym są naturalne, nie zawierają konserwantów.

A tutaj zmieściłam przepisy na dania z truflami

I jeszcze zdjęcia dzisiejszej Toskanii - był piękny, ciepły i słoneczny dzień, słońce zaszło po 18-tej
Tu plac zabaw cały w kwiatach
 A tu tuż po zachodzie słońca w okolicach naszego domu

środa, 12 marca 2014

Florencja - Kaplica Medycejska i Pałac Medyceuszy

Pojechaliśmy do Florencji na wycieczkę kulturalną - zwiedzić zabytki, których wcześniej nie oglądaliśmy i odwiedzić Mercato Centrale na którym chciałam kupić parę produktów niedostępnych u nas na wsi :)
Najpierw podjechaliśmy na Piazzale Michelangelo, skąd można obejrzeć przepiękną panoramę miasta



Potem na Mercato Centrale zrobiliśmy małe zakupy. Ten targ to jedna z największych atrakcji Florencji (w innej kategorii niż zabytki, oczywiście). Chodzi się po nim jak po jakiejś niesamowitej wystawie, gdzie jest się otoczonym tysiącem kolorów, zapachów i nieznanych wcześniej produktów.
Można tu kupić warzywa i owoce z niemal całego świata, wielu z nich nigdy wcześniej nie widzieliśmy na żywo, świeżych.




Następnie poszliśmy zwiedzić Kaplicę Medycejską, która mieście się przy Kościele San Lorenzo. Jest to swego rodzaju mauzoleum, grobowiec najznamienitszych z rodu Medyceuszy. Pierwszym projektantem kaplicy był Michał Anioł.
Najpierw wchodzi się do krypty pod kaplicą główną, w której znajdują się groby pomniejszych członków rodu oraz liczne relikwie (czyli najczęściej kości świętych) . Po schodach przechodzi się w górę do Nowej Zachrystii, w której znajdują się grobowce władców Florencji (m.in.Wawrzynca II, Juliana Medyceusza) i rzeźby Michała Anioła. Niestety, nie można robić zdjęć, ale kilka relikwi nielegalnie sfotografowałam...





To palec świętej Katarzyny


A to dwie drzazgi z krzyża


W głównej kaplicy są przepiękne, niesamowite mozaiki z kolorowych kamieni (półszlachetnych?). Miedzy innymi herby miast Toskanii. To herb Florencji, w całości mozaika kamienna! - zdjęcie skopiowałam z Wikipedii:

File:Stemma di Firenze, Capelle Medicee.jpg

Grób Wawrzyńca, rzeźba Michała Anioła

File:Michelangelo, tomba di lorenzo, duca d'urbino.jpg

W korytarzu kaplicy jest też taka niedokończona rzeźna Michała Anioła - czy Wam coś przypomina to "coś" w miejscu, gdzie chyba miała być głowa? :)))



Następnie przeszliśmy do Pałacu Medyceuszy - Palazzo Medici-Ricardi , który był domem rodowym Medyceuszy do czasu przeniesienia się do Palazzo Vecchio (1540r.). Obejrzeliśmy słynną kaplicę Trzech Króli (Capella dei Magi) z freskami Benozzo Gozzoliego i salę z freskami Luki Giordano.
Oczywiście zdjęć też nie można było robić (ale możecie obejrzeć w internecie :) Na pewno miejsce warte odwiedzenia.Zwiedziliśmy także wystawy czasowe prezentowane w Pałacu.

Przeszliśmy się jeszcze chwilkę ulicami Florencji,
obejrzeliśmy kolekcje dziecięce na wiosnę :)
po prostu florencka ulica...

przed Duomo


panie policjantki w służbowych strojach :)

aż w końcu zgłodnieliśmy. Ale nie jedliśmy tutaj
...lecz w naszej ulubionej knajpce pod Florencją Da Foffo, gdzie mają znakomite dania z owoców morza. Prawie zawsze zamawiamy tam carbonarę di mare i ośmiorniczki z ziemniakami na ciepło.

piątek, 7 marca 2014

Karnawał w San Gimignano





 
Do Wenecji nie dotarliśmy :) ale i w okolicy też się działo. W cztery kolejne niedziele, aż do ostatniej, w okolicznych miasteczkach urządzano zabawy karnawałowe. Na szczęście pogoda dopisywała, bo wszystkie imprezy miały miejsce na zewnątrz. Obejrzyjcie zdjęcia z karnawału w San Gimignano - zarówno tu, jak i podczas wszystkich innych zabaw główną atrakcją było obrzucanie się konfetti i pryskanie na wszystkich wokół kolorowymi serpentynami w sprayu :)