Sardynia. część 3 - Kuchnia galluryjska


... galluryjska, nie sardyńska, ponieważ mieszkaliśmy w rejonie Gallura (do Santa Teresa di Gallura mieliśmy ok. pół godziny jazdy). Nie znamy więc kuchni całej Sardynii, a jedynie niewielkiego jej kawałka :)

Przez pierwsze dwa tygodnie żywiliśmy się w osteriach i restauracjach nadmorskich i jedliśmy wyłącznie dania morskie. Najpopularniejsze są tu mule i małże (cozze e vongole), a także ryby -sarago, pagello, san pietro, dorada. A także langusty - rzadko jednak podawane w turystycznych restauracjach :)
Na Sardynii poznaliśmy, lub bliżej poznaliśmy, następujące potrawy i napoje



POTRAWY I PRODUKTY
Ricci di mare, czyli jeżowce. Mnóstwo ich widzieliśmy w płytkich wodach przy porcie czy przy skalnych wybrzeżach. Jeżowce łowi się za pomocą specjalnych szczypczyków, otwiera i wyjada ze środka surowe, najlepiej przy pomocy chleba. My jedliśmy je ze spaghetti, pyszne!
Niestety nie są popularnym daniem w lokalnych restauracjach, dlaczego? Przecież są tak łatwo dostępne... To jeżowce sfotografowane na skalistym dnie w Isola Rossa
a to danie z nimi, które zjedliśmy w nadmorskiej restauracji. Wygląda zwyczajnie, smakuje nadzwyczajnie (Włosi przy sąsiednim stoliku nie mogli się nachwalić, mówiąc, że jest 'straordinario' czyli wyjątkowe :)
w lokalnym sklepie kupiliśmy też takie świeże pierożki z ricci di mare i bottargą. Bardzo smaczne.
 
Bottarga, czyli zasuszone rybie jajeczka (tuńczyka lub cefala). Produkuje się je także w Toskanii, więc znaliśmy je wcześniej. Na Sardynii bardzo popularny dodatek, prawie zawsze w menu były jakieś dania z bottargą. Można je kupić w formie sproszkowanej lub sprasowanej (wyglądają trochę jako wędzona polędwica z tuńczyka). 
Kilogram sprasowanej bottargi w sklepiku rybnym w Isola Rossa kosztuje 100 euro :)

poniżej przystawka w restauracji - wędzona ricotta z bottargą
 gnocchetti sardi z małżami, pomidorkami i botargą

Seadas
W każdej restauracji na deser można zamówić seadas - lokalny deser przygotowywany z ciasta i sera owczego. Ciasto nadziewane jest startym serem, smażone w głębokim tłuszczu i podawane gorące, polane miodem.

Na Sardynii produkowane są też sery pecorino, które, podobnie jak te toskańskie, mają status IGT.

Fregula /fregola
Rodzaj sardyńskiego makaronu. Drobny, kształtem przypomina trochę kuskus, ale jest od niego większy. Na mojej stronie kulinarnej podaję przepisy na fregulę z owocami morza i na sałatkę z fregulą. Poniżej na zdjęciu fregula ekologiczna, zwykła fregola i fregula prażona - wszystkie kupione w tej samej okolicy
Inne sardyńskie rodzaje makaronu to maloreddus / gnocchetti sardi.

Tradycyjny chleb sardyński - Pane carasau
suche, płaski, robiony z mąki z pszenicy durum, wody i soli. Wygląda tak:


WINA I INNE ALKOHOLE
Oto najpopularniejsze alkohole,  dostępne w każdej restauracji i każdym sklepiku z pamiątkami (przynajmniej na północnym wybrzeżu). Najlepsza pamiątka/ prezent z Sardynii. Sporo sobie tych pamiątek przywieźliśmy...

Wino białe: Vermentino di Gallura - wino DOCG, uważane za jedne z najlepszych rodzajów vermentino. Produkowane w północnej części Sardynii (w prowincji Olbia-Tempio i Sassari), ze szczepu vermentino (95-100%).
Przywieźliśmy takie i bardzo je polecamy


Wino czerwone: Cannonau - typowe sardyńskie wino, produkowane na całej wyspie. Wina bardzo równią się ceną i smakiem. Trzeba próbować :) My kupiliśmy te i polecamy



Filu 'e ferru - destylat, zwany też sardyńską aquavita. Oryginalnie to produkt powstający z destylacji skórek winogron (które pozostały po wyciśnięciu soku), obecnie również z winogron Produkowany był kiedyś nielegalnie, nocą (ciężko byłoby wytłumaczyć biały dym), a następnie ukrywany pod ziemią. Aby potem można było odnaleźć, gdzie został ukryty, używano drutu, który wystawał z ziemi (nazwa w dialekcie oznacza po prostu drut).

Mirto - likier z mirtu, najpopularniejszy likier Sardynii. Dostępne jest mirto ciemne, robione z owoców, oraz mirto bianco - z liści mirtu.
Białe, to po prawej, to mirto produkowane przemysłowo, kupiliśmy je po prostu w sklepie. To ciemne kupiliśmy w winnicy, u producenta. Oczywiście, według jego słów, jest nieporównywalne z takim sklepowym. Spróbujemy, zobaczymy :)


A to jeszcze kilka potraw, które mieliśmy szczęście jeść na Sardynii
Antipasti
Sałatka z owoców morza - insalata di mare
Czekadełka (przed rybą dnia :)
tatar z tuńczyka

Primi
zupa z żabnicą
 Spaghetti z małżami
maloreddus z małżami i bottargą
Spaghetti allo scoglio

 Polpo e patate (ośmiornica z ziemniakami na ciepło)
 Culurzones - sardyńskie pierożki z ricottą i ziołami. Boskie!
Seppiolinie z groszkiem alla diavola (mini kałamarniczki na ostro)


Secondi - my pesce del giorno (rybę dnia - wszędzie podano nam przygotowaną w ten sam sposób :), a Ula frittura mista (smażone rybki i owoce morza)
Sarag
 Orata (dorada)
 San Pietro (pietrosz)
 Kelnerki go dla nas sfiletowały
A to rybki smażone i z grilla

 Grillowane scampi (krewetki królewskie)

Dolci
Seadas z ricottą
 Ricotelle - serniczek z ricottą, też bardzo popularne

Kawowe semifreddo
Panna cotta z truskawkami
Menu


A sami przygotowywaliśmy sobie takie pyszności, wszystkie świeżo złowione (ale nie przez nas :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz