sobota, 28 lutego 2015

Osteria La Cresta del Gallo



Parę dni temu wypatrzyłam w okolicach nową knajpkę. Wczoraj pojechaliśmy ją przetestować :)

To Osteria La Cresta del gallo – czyli... Grzebień Koguta. Mieści się w Tavarnelle, niedaleko rynku i, jak się okazało, otwarto ją niecały miesiąc temu. Już gdzieś o tym pisałam, ale tu też na wszelki wypadek wyjaśnię czym różni się osteria od trattorii i restauracji (ristorante). Otóż w osterii zjemy potrawy charakterystyczne dla danego regionu (czyli w tym wypadku nie całej Toskanii, ale regionu Chianti), tradycyjne (to znaczy przygotowywane zgodnie ze starymi przepisami) i teoretycznie w niższych cenach niż w dwóch pozostałych typach lokali. 

piątek, 13 lutego 2015

Wiosenne kwiaty w lutym

Mimoza - zapowiedź wiosny. Z daleka widać intensywnie żółte drzewka.
Od patrzenia na nią od razu robi się człowiekowi tak radośnie na duszy... :)
Gałązki mimozy tradycyjnie podarowywuje się tutaj kobietom w dniu 8 marca - to jeszcze trochę czasu, prawda :)
To zdjęcie sprzed tygodnia

środa, 11 lutego 2015

Zima w Toskanii - zimno i słoncznie

Luty jest w zasadzie najzimniejszym miesiącem. Parę razy w nocy temperatura spadła poniżej zera, był szron, ale gdy wsiadamy do samochodu o 8 rano jest zawsze co najmniej 0.
W piątek spadł śnieg - pierwszy i pewnie ostatni. Spadł... i po 2 godzinach już śladu po nim nie było.
To znaczy, trochę było..


Zresztą u nas padał śnieg z deszczem, tylko wyżej w Fiano padał 'prawdziwy' śnieg.
Ale.. to był powód, żeby odwołać lekcje. Dzieci do szkoły przyszły, nauczycielki też, ale spadł śnieg więc obdzwonili rodziców, żeby pozabierali dzieci do domu, bo nie ma lekcji!!! Nieźle, co?
Oczywiście ja piszę tylko o naszej okolicy, w wyższych partiach Toskanii śniegu jest sporo.
A od soboty już pięknie i full słońce. Termometr w samochodzie pokazał mi dziś w południe 15 stopni
Te zdjęcia zrobiłam dziś ok. 9 rano