CIEKAWOSTKI

Czyli co nas tutaj zaskoczyło, zdziwiło, do czego musieliśmy się przyzwyczaić...
I o czym warto wiedzieć, gdy przyjeżdża się do Toskanii, nawet jako tygodniowy turysta :)

GODZINY OTWARCIA
Jeśli bywaliście na wakacjach w krajach basenu Morza Śródziemnego, to na pewno wiecie, jak tu jest z godzinami otwarcia sklepów czy restauracji. My też wiedzieliśmy, ale jednak przyzwyczaić się do tego niełatwo :(

Sklepy spożywcze najczęściej czynne są w godzinach 7-12.30/13 i po południu 16-19/19.30. Ale na przykład sklepy w małych miasteczkach czynne są tylko w godzinach przedpołudniowych. O 13 zamykają i już! Do jutra! Jeśli zabraknie masła/jajek/czy innych codziennych produktów to klops. Trzeba jechać do  supermarketu Coop, który jest czynny bez przerwy. Ale tylko w większych miastach. Bo w tych mniejszych nawet supermarket ma popołudniową przerwę! To jeszcze nic. Bo małe sklepy spożywcze czy odzieżowe mają też tzw. giorno di riposo (czyli dzień odpoczynku). W poniedziałki nieczynne (lub we wtorki czy inne środy :) A często nie mają całego dnia odpoczynku, ale np. w poniedziałki i wtorki czynne są tylko po południu. Nigdy nie wiadomo. Ja na wszelki wypadek, tak dla pamięci, pofotografowałam sobie telefonem godziny otwarcia. Ale to też nie zawsze się sprawdza, bo może być coś takiego, jak "orario invernale", czyli godziny otwarcia w okresie zimowym które są inne, niż w pozostałych porach roku (a okres zimowy często trwa od listopada do marca :)))

Restauracje. Od razu nadmieniam, że nie piszę o turystycznych restauracjach we Florencji czy Sienia, które są czynne przez cały czas, ale w takich raczej na pewno dobrze się nie zje (choć znamy wyjątki). Piszę o restauracjach w mniejszych miastach, o trattoriach czy osteriach.
Nie wszystkie czynne są w porze obiadu! wiele otwiera się tylko wieczorem, 6 dni w tygodniu (bo przecież musi być giorno di riposo). To te mniej turystyczne. Bo obiady je się w domu lub wyskakuje się do baru na panino albo pranzi veloci (czyli szybkie obiady, najczęściej makaron z sosem, serwowane w wielu barach).

Obiad (pranzo) zjemy w toskańskiej restauracji w godzinach 12-15 (ale jak przyjdziecie o 14.55 to już nie zamówicie, kuchnia zamknięta -15  to jest godzina, o której restauracja jest zamykana, no może nie precyzyjnie, ale lepiej nie nadużywać gościnności właścicieli :)

Na kolację (cena) nie przychodźcie wcześniej niż o 19.30. To dobra godzina na przyjście, bo jest wtedy jeszcze pusto. Toskańczycy zaczynają przychodzić ok. 20/20.30  Ostatnio przyszliśmy w piątek do pizzerii ,w której wcześniej nigdy nie byliśmy, ale nam ja polecano, o 19.15 (lokal wg. zapisanych godzin otwarcia czynny jest od 19-tej). Pusto. Ale antipasti na stole były już wystawione. Zapytaliśmy: 'Czy otwarte?" "Trochę wcześnie, ale proszę wchodzić" odpowiedziała właścicielka i pozapalała światła. Oczywiście na koniec, gdy dowiedziała się, że tu mieszkamy, nasze dziecko chodzi do szkoły, i usłyszała jak mówi 'z akcentem toskańskim" byliśmy już zaprzyjaźnieni. Dostaliśmy zniżkę (tzn. nie doliczyła nam coperto i dała wino gratis :) i  zostaliśmy ciepło pożegnani 'do następnego razu".
Oczywiście zawsze, jeśli planujecie wybrać się do jakiejś toskańskiej restauracji,  upewnijcie się, że nie jest to "giorno di chiusura" - czyli wybrany dzień w tygodniu, w którym restauracja jest nieczynna.  To najczęściej jest poniedziałek, ale nie zawsze.
Aha, tu u nas wiele restauracji jest pozamykanych w okresie zimowym (czyli od listopada do marca)- turystów nie ma, a miejscowi raczej jadają w pizzeriach.
Te godziny otwarcia lokali są dużym problemem do turystów, mówię to z doświadczeń własnych i z obserwacji. Bo jak się jest na wakacjach, to wstaje się ok. 10 i wtedy je się leniwe śniadanie, które może się przedłużyć, jeśli jemy je w sympatycznym miejscu z widokiem na okolicę :) Głód obiadowy przychodzi ok. 16/17, a wtedy jest już za późno na obiad, ale za wcześniej na kolację. I też ten stres przy zwiedzaniu miasteczek - "musimy jechać coś zjeść, bo potem zamkną".
No trudno, trzeba się dostosować i tak sobie zorganizować czas i zwiedzanie, aby najpóźniej o 14 zrobić przerwę na obiad. Najlepiej, tak jak Włosi, rano zjeść tylko rogalika i popić kawą w jakimś barze (tym bardziej, że w większości agriturismo na wsiach śniadania nie są serwowane).


COPERTO w restauracjach
W restauracjach/ trattoriach/ osteriach do rachunku doliczany jest obowiązkowy koszt nakrycia (czasem jest to coperto e pane, czyli nakrycie i chleb). Jest to kwota rzędu 1,5-2 euro za osobą.

ZAKUPY W SKLEPIE SAMOOBSŁUGOWYM
W dziale warzywno-owocowym obowiązują rękawiczki! Nie wolno dotykać gołymi rękami warzyw i owoców, trzeba założyć jednorazowe rękawiczki. Bardzo dobra zasada, prawda?
Wszystko trzeba zważyć, rzadko coś sprzedawane jest na sztuki, tzn. ważymy pęczek pietruszki, pęczek szparagów, sałatę, kalafiora, brokuła, itp.
Do stoisk rybnych, z pieczywem, ze świeżo krojonymi wędlinami i serami bardzo często obowiązują numerki. I bardzo dobrze, nie ma sytuacji pt. Pan tu nie stał :))



cdn...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz