piątek, 19 czerwca 2015

Polski wernisaż w Barberino Val d'Elsa



Do Toskanii przyjechali na plener czterej znani malarze. Przez dwa tygodnie malowali, a wczoraj wieczorem mieli sympatyczny mini wernisaż w Barberino Val d'Elsa.
Tomek oczywiście przywiózł piec do pizzy i ciasto.
Narwał rozmarynu z doniczek na placu, ja miałam przypadkowo kupiony wcześniej w Poggio Antico sos pomidorowy, Danila z enoteki, przed którą zorganizowany był wernisaż, przyniosła warzywa, ktoś z sąsiadów poszedł do domy po sery. Piliśmy wino z cantiny Spinoza, robiliśmy pizze i częstowaliśmy nimi gości enoteki oraz przechodniów zainteresowanych wernisażem.
Ot, taki spontan w stylu Tomka :)




 malarze...
wałka nie było.... ale wystarczyła mi butelka
ale wszystko się dało zorganizować. Pizze były pyszne!

 jeśli potrzebowalibyście przepisu to jest tu  wini i oliwa  :)

jak mawia Tomek - nigdy nie rozmawiaj przez telefon, gdy robisz przy piecu :)






2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podobają te plenery Barberino Val d'Elsa na Twoich zdjęciach. I prawie wszystkie obrazy wzbudziły mój zachwyt. Ogólnie obrazy ostatnio chodzą za mną... Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś pięknego obrazu z Toskanią w tle. Ale ciężko wybrać jeden, bo jest wiele pięknych rzeczy. Wymyśliłam sobie sklepik, taki przydomowy bazarek :), w którym byłoby wiele pięknych obrazów, na które mogłabym często spoglądać i zachwycać się. W końcu życie wśród poruszającej ducha sztuki jest piękne.
    Saluti

    OdpowiedzUsuń
  2. A właśnie, bo zapomniałam - zastanawiam się nad tym zdjęciem wina bez siarczynów, tak? Bo o ile pamiętam z chemii, SO2 to grupa siarczynowa/ siarczanowa? Chciałam zapytać ile kosztuje wino bez dodatku siarczynów, może pamiętasz?
    Niedaleko mnie jest winnica, której właściciel zarzeka się, że nie dodaje żadnej chemii, ale wino jest kwasiurowate, pół na pół z winogron czerwonych i białych, nie smakowało mi - fakt że rocznik 2014 nie był zbytnio udany dla wina - pamiętasz te deszcze niespokojne i mało słońca? Być może dlatego wyszedł mu taki kwas...

    OdpowiedzUsuń