piątek, 8 kwietnia 2016

Witaj wiosenna Toskanio!


Nareszcie znów w Toskanii! W starym odnowionym domu, wszystko jest na swoim miejscu.
Ula znów w swojej ukochanej szkole. Wychodzi z domu uśmiechnięta i wraca w podskokach.
Wokół przepięknie, niesamowicie zielono. Wszędzie kwitną polne kwiaty, drzewa wypuszczają młode listki, a owocowe obsypane są różowymi lub białymi kwiatami. Za chwilę rozkwitną bzy! W dzień jest bardzo ciepło, nawet do 27 stopni.

Przed domem drzewka cytrynowe obsypane pąkami. Dużo paków jest także na nespoli (w zeszłym roku nie miała owoców, w tym będzie mnóstwo, ale dopiero w maju). I oczywiście mnóstwo młodziutkich fig! Hurrra!
Codziennie zachwycamy się widokami.
Jest bosko!



 
 W parku w Certaldo
Widok na nasz dom z dolnych winnic

Ogromną radość sprawiają nam także liczne zwierzęta, które spotykamy. W dniu przyjazdu widzieliśmy sarnę i lochę z maleńkimi dzikami. Potem dzikiego królika i bażanty. Wszędzie śmigają młode jaszczurki, nie większe od małego palca. Po ścianie domu chodzi gekonik.
W drodze do szkoły i do Certaldo zawsze mijamy pasące się konie, osły, są też młode kaczuszki, a dwa razy spotkaliśmy szwendające po drodze się owce!
Motyli też mnóstwo!
Niedaleko nas można też odwiedzić białe krowy rasy chianina (niestety wiemy, w jakim celu są hodowane :(
Na spacerach spotykamy oczywiście liczne ślady dzików

Codziennie obiady i kolacje jemy przed domem, na tarasie z widokiem na San Gimignano lub tym nad przepaścią. Jak będziecie w okolicy- wpadnijcie na kieliszek wina!



Niesamowite, że na niektórych drzewkach zostały jeszcze niezebrane jesienią oliwki. Jędrne i czarne jak smoła
Ale na większości są juz kwiaty
i jeszcze kwiaty polne :)

A w domu mamy nowe pomieszczenie. Zwane roboczo "tawerną" :)
Jest nam tu dobrze.
A nasz pies jest po prostu przeszczęśliwy!


W weekend jedziemy na wycieczkę. Może nad morze?
W kolejny Ula ma wolne od piątku do poniedziałku (dlaczego, że w niedzielę jest referendum, eh..) - Jan chce ją zabrać na narty do Abetone :)

3 komentarze:

  1. Gdy zobaczyłam zajawkę tego wpisu na google plus, myślałam że udostępniasz mój wpis na blogu sprzed 2 lat - ma taki sam tytuł! I też pisałam go będąc w "amoku" czyli totalnym zachwycie wiosną, ale na początku lutego :) "Moja" wiosna jest fajna, ale gdy Twoje zdjęcia naprawdę robią wrażenie - te oliwki i okoliczne winnice. Pięknie. Wyrazy uznania... http://www.mojatoskania.com/witaj-wiosenna-toskanio/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, jak w raju. Moim marzeniem było pojechać do Toskanii. Pod koniec sierpnia tam będę. Nie mogę w to uwierzyć. Wszystko dzięki temu, że natrafiłam na Twojego bloga. Dziękuję i pozdrawiam Arleta
    Ps. Napiszę na priv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że uda się zrealizować marzenie!
      zaraz sprawdzam pocztę :)

      Usuń